logo Call One

Centrum prasowe

16.02.2011, Puls Biznesu: Call center dobrze widzą przyszłość

Telecentra już nie tracą klientów i szukają nowych.

Pieniądze do call center płyną głównie z banków i telekomów. Ale branża patrzy z nadzieją na administrację. Z badań przeprowadzonych przez Ipsos na zlecenie Archidoc wśród 200 przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 250 osób i mających ponad 200 min zł przychodów rocznie wynika, że 21 proc. z nich korzysta z zewnętrznych centrów obsługi telefonicznej. A zwiększenie wydatków na outsourcing call center planuje 16 proc.

— Będzie przybywało zarówno nowych klientów, jak i zleceń od dotychczasowych. Oczywiście z różną intensywnością. Wartość usług outsourcingowych świadczonych przez firmy typu call center wróci do poziomu sprzed kryzysu, a nawet go przekroczy — prognozuje Konrad Rochalski, prezes Archidoc i zależnej spółki call center Call One.

Głównych graczy rynku telefonicznej obsługi klienta zrzesza Stowarzyszenie I Marketingu Bezpośredniego (SMB). Z jego analiz wynika, że branża nie mogła ostatnio specjalnie narzekać. Przybywało zleceń, choć spadały stawki za ich realizację. Przychody firm typu contact center zrzeszonych w SMB w 2009 r, spadły jednak zaledwie o 6 proc., co w dużej mierze wiązało się z odejściem jednego z dużych klientów Call Center Poland. Przysparzał firmie około 5 mln zł przychodów rocznie, ale z outsourcingu chciał korzystać tymczasowo i otworzył w końcu własne call center. SMB nie ma jeszcze spójnej wizji sytuacji w 2010 r. Wygląda jednak na to, że największe problemy sektor ma już za sobą.

— Patrząc na wykorzystanie stanowisk i na ceny, można powiedzieć, że to był dobry rok — uważa Jacek Ba-
rankiewicz, prezes DataContact i wiceprezes SMB.  — Rok 2010 był pierwszym pełnym rokiem naszej działalności. Zaczynaliśmy od 120 stanowisk, teraz mamy ich 200. W 2011 r. chcielibyśmy uruchomić przynajmniej 100 następnych — informuje Adam Kotrych, prezes Voice Contact Center.

Główne strumienie

Zdaniem Adama Kotrycha, widać już, że kurek ze zleceniami rozkręca branża finansowa liczy on także na sektor telekomunikacyjny, a właściwie na zlecenia dotyczące ofert łączących sprzedaż usług telekomunikacyjnych (np. dostęp do internetu) z medialnymi (płatna telewizja). Podobne wnioski płyną z badania Ipsosu. W ciągu dwóch najbliższych lat najwięcej na call center ma wydać branża finansowa. Zwiększenie wydatków deklaruje 29 proc. badanych firm z tego sektora. W telekomunikacji taki zamiar zadeklarowała co piąta firma.

- Telekomy są świetnie zorganizowane, jeśli chodzi o outsourcing i korzystają z niego od wielu lat. Ich skłonność do współpracy z zewnętrznymi centrami obsługi telefonicznej się utrzyma, ale ze względu na nasycenie rynku takimi usługami nie będzie już bardzo dynamicznie rosła. Z kolei w branży bankowej, która dotychczas miała zarówno ograniczenia prawne, jak i problemy z interpretacją przepisów zezwalających na korzystanie z outsourcingu, możemy się spodziewać dynamicznego wzrostu zleceń dla firm call center. Tym bardziej, że podczas kryzysu banki drastycznie ograniczyły wydatki na call center — zarówno jeśli chodzi o działania sprzedażowe, jak i obsługę dotychczasowych klientów. Jakiś czas temu zadzwoniłem na infolinię bankową i otrzymałem informację, że na połączenie z konsultantem będę czekał 76 minut. To oczywiście musi się zmienić — komentuje Konrad Rochalski.

Wieczna nadzieja

Nie jest natomiast jasne, co będzie ze zleceniami z sektora publicznego. Firmy prowadzące centra obsługi telefonicznej liczą na nie od dawna, ale na razie kontraktów wciąż niema.

— Próbowaliśmy pozyskać takie zlecenia. Potencjalni klienci chętnie z nami rozmawiali, ale na koniec okazywało się, że nie chcą kupować usług zewnętrznych call center, tylko interesuje ich przygotowanie własnych stanowisk obsługi telefonicznej. Po dotychczasowych doświadczeniach z takimi klientami jestem sceptycznie nastawiony do szybkiego rozwoju outsourcingu w tym sektorze — mówi Konrad Rochalski.

Inni patrzą jednak z nadzieją na takie działania, jak zapowiadane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych uruchomienie contact center.  — Przedstawiciele innych branż, np. finansowej, też się kiedyś zarzekali, że nie będą korzystali z zewnętrznych ośrodków obsługi telefonicznej. A teraz outsourcing nie jest dla niech niczym nadzwyczajnym. Wydaje się, że z sektorem publicznym będzie podobnie. Uruchamianie własnych call center otworzy w nim drogę do outsourcingu — uważa Adam Kotrych.

W napływ zleceń z adstracji publicznej wierzy także Jacek Barankiewicz. - To tylko kwestia czasu — twierdzi.
I zwraca uwagę, że już wie le spraw w urzędach można załatwić przez telefon. Ale nie na zasadzie call center, tylko telefonu do konkretnego działu lub urzędnika, których numery są dostępne na stronach internetowych. Według niego, będzie to ewoluowało w kierunku obsługi przez c center. — Jeden urząd zrobi własne call center, inny skorzysta z outsourcingu. To oczywiste. Nie można traktować outsourcingu jako panaceum
na wszystkie problemy. A nam się i tak najlepiej pracuje z firmami, które mająwłasne centra obsługi telefonicznej. Po prostu mają doświadczenie i wiedzą, czego można oczekiwać od call center — dodaje Jacek Barankiewicz.

Kamil Kosiński
www.pb.pl

 

o firmie

Spółka Call One posiada bardzo szerokie możliwości operacyjne w zakresie obsługi sprzedaży, dystrybucji (konfekcjonowania), wysyłki, obsługi dokumentacji oraz integracji rozwiązań z systemami klientów. Doskonałe możliwości operacyjne Call One wynikają z wieloletniego doświadczenia kadry zarządzającej, nowoczesnego zaplecza technologicznego oraz wykwalifikowanego zespołu konsultantów.

oferta

Call One S.A.

ul. Niedźwiedziniec 10
41-506 Chorzów

Adres do korespondencji:
ul. Modularna 3a
02-238 Warszawa

tel. 22 595 40 50
Rekrutacja: 22 575 52 03

e-mail: biuro@callone.pl

opracowanie graficzne i realizacja: Jacek Janowski